"Nerwy puściły, dałem klapsa". Zaskakujące wyznanie Cymańskiego
Tadeusz Cymański został zapytany przez Wirtualną Polskę o sprawę Rzecznika Praw Dziecka. Tydzień temu Mikołaj Pawlak wywołał skandal swoimi wypowiedziami w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Przyznał, że jako dziecko dostawał klapsy i jednoznacznie nie potępił tego czynu. –Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie. Sam z estymą wspominam to, że dostałem od ojca w tyłek – mówił Rzecznik.
Rację Pawlakowi przyznał poseł PiS Tadeusz Cymański. Jego zdaniem trzeba rozróżnić bicie od klapsów, a kto tego nie rozumie powinien "puknąć się w głowę". Polityk zaznaczył jednocześnie, że osoby bijące dzieci powinny spotykać się z surową karą: – Bicie, katowanie, znęcanie i dla takich ojców jest więzienie – jednak zaraz dodał: – Gdyby ojciec z grobu wstał, to bym mu rękę, którą dawał klapsy pocałował. Bo rodzic, który kocha dziecko, nie zrobi mu krzywdy.
Dalej przyznał: – Kiedyś przewijałem dziecko, wierzgało, wierzgało (…) nerwy puściły, dałem klapsa.